13 stycznia 2011

Mike Stern - Standards (And Other Songs)

To jedna z moich ulubionych płyt Mike Sterna. Słuchałem jej wiele razy. Pamiętam oburzenie rosnące z każdą edycją The Penguin Guide To Jazz Recording, którego autorzy generalnie chyba za Sternem nie przepadają. Jednym z pierwszych haseł, które przejrzałem w ostatniej jak dotąd – dziewiątej edycji tego wydawnictwa było to odnoszące się do naszego dzisiejszego bohatera. Oburzenie było tym większe, że moja ulubiona płyta tego niebanalnego, choć mającego wzloty i upadki gitarzysty zwyczajnie wyleciała.

Ta płyta to gitara w najczystszej postaci. To jazzowe standardy i niezłe kompozycje lidera nagrane z pozoru tylko w celu zagrania partii gitary. To nie jest wada tej płyty. To jedna z jej największych zalet. W końcu to płyta gitarzysty.

Mike Stern gra dużo nut, ale każda z nich ma sens i znajduje się we właściwym miejscu. To czysta gitarowa forma, myślę, że gdyby cofnąć się nieco w czasie – tak brzmiałaby gitara ery be bopu. Ta płyta, to również wybitna i nieco nietypowa dla tego muzyka gra na bębnach Ala Fostera. W tych nagraniach Foster, to nie tylko najbardziej rockowy z jazzowych perkusistów. Jest tu stylowym partnerem lidera w zagranych w wolniejszych tempach balladach – jak choćby w otwierającej płytę kompozycji Jimmy Van Hausera i Johnny Burke’a – Like Someone In Love.

Obsada płyty jest z perspektywy czasu (płyta została nagrana w 1992 roku) gwiazdorska. I choć w czasie jej nagrywania część muzyków dopiero zaczynała swoje wielkie kariery – dziś skład robi wrażenie. Oprócz lidera i wspomnianego już Ala Fostera na płycie zagrali – Randy Brecker na trąbce, Bob Berg na saksofonach, Gil Goldstein na instrumentach klawiszowych, Jay Henderson na basie, a także w kilku utworach Ben Perowsky na perkusji i Larry Grenadier na basie.

Lista muzyków jest dość obszerna, jednak większość utworów, to w zasadzie w całości strumień przemyślanych bopowych improwizacji gitarowych. Na uwagę wśród muzyków towarzyszących zasługuje jedynie to co zagrał Randy Brecker w kompozycji Mike Sterna L Bird oraz hard rockowo brzmiący Gil Goldstein w nietypowo zaaranżowanym klasyku Milesa Davisa – Nardis. Udział pozostałych muzyków jest dość symboliczny.

Moment’s Notice zagrany przez lidera jedynie z basem i perkusją to jedna z najwybitniejszych gitarowych interpretacji Johna Coltrane’a jaka znam.

Płyta ma też słabsze momenty. Takim jest z pewnością smooth jazzowa (tak to dziś nazywamy) kompozycja lidera Lost Time z bezbarwnym i schematycznym tematem w interpretacji Boba Berga.

Windows Chicka Corea i Straight No Chaser Theloniusa Monka brzmia w wykonaniu Sterna, jakby zostały napisane specjalnie dla jego gitary. Utwór Monka – zagrany niezwykle dynamicznie, brzmi jak finał koncertu, choć to płyta studyjna. Tak jednak, całkiem zręcznie ułożono jej dramaturgię. Po takim finale wirtualne bisy rozpoczynają się wyciszonym Peace Horace Silvera, po którym następuje krótkie, jakby zredukowane do partii gitary przypomnienie wielokrotnie granego przez Sterna z Milesem Davisem na koncertach utworu Jean Pierre. Płytę kończy wspomniane już dość niekonwencjonalnie wykonanie Nardis.

Standards (And Rother Songs) to wybitna płyta Mike Sterna wspomaganego świetną grą Ala Fostera. Jeśli liczyć zasługi, to płyta powinna ukazać się sygnowana tymi dwoma nazwiskami.

Jak gra na tej płycie Mike Stern? To najbardziej jazzowa z jego wczesnych płyt. To płyta, na której ma własny i niepowtarzalny styl, który naśladują inni. Oszczędnie korzysta z elektroniki, dbając o klarowne brzmienie każdej nuty. Słychać, że zna muzykę Scofielda, Pata Martino i George’a Bensona. Często wybiera się w dość dalekie od podstawowej melodii prezentowanych standardów wycieczki harmoniczne. Momentami przypomina Pata Metheny w najlepszej jazzowej formie. Nieco jednak ostrzej atakuje struny gitary, gra szybciej i częściej w wysokich rejestrach.

To wirtuozeria bez efekciarstwa. Momentami nowatorskie, a zawsze świeże i ciekawe be bopowe spojrzenie na znane kompozycje. Takiego młodzieńczego i uśmiechniętego, mającego wiele radości z nagrań muzyka – jak na zdjęciu poniżej, brakuje mi na późniejszych jego płytach.


Mike Stern
Standards (And Other Songs)
Format: CD
Wytwórnia: Atlantic
Numer: 075678241925

2 komentarze:

SzZ pisze...

Cudowne utwory znajdują się na tej płycie. Rewelacja!

Anonimowy pisze...

fajna recenzja :) to rzeczywiście jedna z ciekawszych płyt tego nietuzinkowego gitarzysty "elektrycznego" - przy okazji sprostowanie: Mike Stern nie gra dużo nut - Mike Stern gra dużo dźwięków...
-gitarzysta-