14 kwietnia 2011

Simple Songs Vol. 8

Wczoraj bohaterem audycji była kompozycja Jimmy Page’a i Roberta Planta – Stairway To Heaven. Tydzień temu w audycji pojawiło się wyśmienite jej wykonanie w interpretacji Stanleya Jordana. Wczoraj zgodnie z obietnicą sprzed tygodnia w audycji pojawiły się jej przeróżne australijskie interpretacje. Na początku wypadało przypomnieć oryginał. Led Zeppelin wykonywali ten utwór niezliczoną ilość razy na koncertach. Czasem wychodziło to lepiej, kiedy indziej trochę gorzej. Jednak niedoścignionym wzorcem pozostaje nagranie studyjne.

  • Stairway To Heaven – Led Zeppelin
Zgodnie z planem przenieśliśmy się do Australii, gdzie różnie patrzą na rockowe klasyki. Być może to niezbyt ambitne, jednak na pewno ciekawe i zabawne interpretacje. Łamanie muzycznych konwencji to nie tylko domena muzyków free jazzowych. Wysłuchawszy nagrań z Australii możecie mieć wrażenie, że to również domena muzyków z Australii. Już do końca audycji pozostajemy wśród muzyków i zespołów z tego kraju. Australia leży za wielką wodą, więc zacznijmy od wersji podwodnej z odrobiną ludowych aborygeńskich instrumentów. To nie jest najbardziej zakręcona muzycznie wersja, to dopiero początek. W roli głównej wystąpi wirtuoz didgeridoo, pianista, kompozytor, malarz i osobowość telewizyjna Australii Rolf Harris:

  • Stairway To Heaven – Rolf Harris
Posłuchajmy, co stałoby się, przynajmniej według australijskich muzyków, gdyby Robert Plant urodził się jakieś 20 lat wcześniej i trafił pod opiekę Sama Philipsa z Sun Records. Oto jeden z australijskich naśladowców Elvisa Presleya:

  • Stairway To Heaven – Neil Pepper
W Australii, tak jak w każdym innym zakątku świata istnieje wiele zespołów naśladujących dawno nieistniejące formacje i style muzyczne sprzed lat. Jednak chyba tylko tam tego rodzaju zespoły sięgają po utwory zupełnie innych wykonawców, niż wynikałoby to choćby z ich nazwy i repertuaru, którego pewnie wszyscy na koncertach mogą oczekiwać. Posłuchajmy zespołu The Australian Doors Show. I znowu – nie regulujcie odbiorników. Takie coś usłyszycie tylko w Simple Songs.

  • Stairway To Heaven – The Australian Doors Show
To doprawdy wyśmienita zabawa muzycznymi stylami. Zastanawialiście się kiedyś jak zagrałaby Stairway To Heaven orkiestra Glenna Millera? W Australii nie tylko się zastanawiali, ale efekty zarejestrowali na płycie w postaci występu zespołu Pardon Me Boys, o którym niewiele wiem, ale na pewno muzycy starają się zrozumieć kompozycję Jimmy Page’a i Roberta Planta na swój własny sposób.

  • Stairway To Heaven – Pardon Me Boys
Nieco prastarego swingu mamy już za sobą. Teraz kolejni naśladowcy. Nie udało mi się trafić na australijski zespół naśladujący Led Zeppelin, może to i lepiej, bowiem przemysł muzyczny zna tysiące przykładów nieudanego naśladownictwa. Jednak jeśli naśladuje się kogoś zupełnie innego, niż wynikałoby to z repertuaru – potrafi wyjść zaskakująco i całkiem ciekawie. Przynajmniej nikt tego do niczego nie może porównać… Tak więc teraz zespół The Beatnix, który pozostaje w muzycznej konwencji wczesnych The Beatles.

  • Stairway To Heaven – The Beatnix
Prezentowane nagrania mają często 2-3 minuty. Żaden z australijskich zespołów nie zdobył się na 8 minutowe wykonanie, tak jak Led Zeppelin w wersji studyjnej.

Posłuchajmy australijskiego bluesa – w roli głównej wystąpi Nick Barker ze swoim zespołem The Reptiles.

  • Stairway To Heaven – Nick Barker & The Reptiles
Skąd pochodzą te wszystkie dziwaczne nagrania, których dziś słuchamy? Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku w jednej z australijskich stacji telewizyjnych emitowano talk-show, w którym każdy z muzycznych gości, oprócz rozmowy w studio miał wykonać właśnie Stairway To Heaven. I tak powstał całkiem niezły zbiór stylistycznych wycieczek w strony, których zapewne Robert Plant i Jimmy Page zupełnie by się nie spodziewali.

Posłuchajmy wagnerowskiej wersji operowej – w rolach głównych Sandra Hahn i Michael Turkic.

  • Stairway To Heaven – Sandra Hahn And Michael Turkic
Teraz dla odmiany coś lżejszego.  Muzyczny podkład z dominującą bluesową gitarą, a wokal nieco w stylu gospel – wystąpi Judi Connelli.

  • Stairway To Heaven – Judi Connelli
A teraz coś w stylu B-52s – nieco już dziś zapomnianego, ale ciągle aktywnego muzycznie zespołu, który sam w sobie jest odrobiną naśladownictwa białych zespołów z południa USA lat pięćdziesiątych, a w Australii doczekał się swoich naśladowców – wystąpi zespół The Rock Lobsters.

  • Stairway To Heaven – The Rock Lobsters
Teraz może nieco ostrzej, przyjrzyjmy się australijskiej scenie punkowej. W programie The Money Or The Gun wzięła udział grupa Toys Went Berserk. Oto co zaproponowali.

  • Stairway To Heaven – Toys Went Berserk
Na koniec, znowu nie udało się zmieścić całego przygotowanego materiału, australijskie reggae – Vegimite Reggae.

  • Stairway To Heaven – Vegimite Reggae
Suplement, czyli to, czego nie udało się zmieścić w godzinnej audycji:

Coś bardziej australijskiego. Trochę w tym operowego Queen, trochę The Muppet Show, trochę kabaretu i kpiny ze wszystkiego. Barry Crocker jest wielką gwiazdą w Australii.

  • Stairway To Heaven – Barry Crocker And The Doug Anthony All Stars
Warte odnotowania jest również Stairway To Heaven w wykonaniu chóru opery w Sydney. Oni też mają swoje zdanie na temat rockowego klasyka.

  • Stairway To Heaven - Sydney Philharmonia
Dobrym zakończeniem audycji mogłoby być coś bardziej klasycznego - chyba najlepszy skład zespołu Stanleya Jordana to już nie z Australii, – na bębnach Kenwood Dennard i na kontrabasie Charnett Moffett. To niegdyś sztandarowy bis grany solo przez Jordana. Tutaj wersja z koncertu - rockowy klasyk w jazzowym wykonaniu.

  • Stairway To Heaven (Stolen Moments)
A już za tydzień wrócimy do nieco bardziej klasycznych jazzowych nazwisk, bohaterem audycji będzie Miles Davis jakiego nie znacie. W starszych i nieco bardziej nowoczesnych wykonaniach, z płyt zapomnianych i mało znanych, zaskakujących i muzycznie zadziwiających. Ciekawych i inspirujących. 

Brak komentarzy: