08 lipca 2012

Melody Gardot – The Absence


Inspiracji portugalskich znajdziecie tu niewiele, czyli tyle ile potrzeba, żeby urozmaicić I uczynić nieco bardziej egzotycznym świat jazzowej ballady w wykonaniu Melody Gardot. Na tej płycie wszystkiego jest w sam raz, ani za dużo, ani za mało i to jest jej największa siła. Równowaga sprawia, że powstała muzyka dla każdego. W tym jednak wypadku dla każdego nie oznacza, że dla nikogo. Wielbiciele smooth jazzowych klimatów znajdą na „The Absence” piękne melodie I zmysłowy głos Melody Gardot.

Znawcy fado odnajdą fragmenty instrumentalne i teksty inspirowane portugalskim folklorem miejskim w najlepszym wydaniu. Te fragmenty przygotowane zostały i zagrane przez portugalskich muzyków, w tym wybitnego kompozytora muzyki filmowej, Heitora Pereirę.

Melody Gardot niczego nie udaje. Nie chce być ekspertem od fado. Im bliżej klimatów z Lizbony, tym większa w nagrani rola muzyków portugalskich.

Ten album to również gratka dla tych, którzy lubią sztukę orkiestracji. Za aranżacje odpowiedzialny jest wspomniany już Heitor Pereira. Nie znajdziecie na „The Absence” klasycznych sekcji smyczkowych wypełniających przestrzeń pomiędzy dźwiękami melodii. Nie znajdziecie potęgi orkiestrowego brzmienia. Ona nie była potrzebna. To album kameralny, skupiony na głosie Melody Gardot. Orkiestra została potraktowana impresjonistycznie, ilustracyjnie. To podejście typowe dla kompozytorów muzyki filmowej, którzy potrafią dopasowywać brzmienia do obrazów. A Heitor Pereira jest mistrzem filmowych kompozycji. Napisał muzykę do wielu filmowych hitów. Potrafi wykorzystać wszystkie brzmienia instrumentów z dużego składu orkiestrowego, zna właściwe miejsce orkiestry przy wokalistce. Nie wszyscy to potrafią, to wcale nie jest łatwe zadanie, jeśli naprzeciwko wokalistki stoi kilkudziesięciu muzyków z głośnymi instrumentami…

Melody Gardot niedługo odwiedzi Polskę i zagra koncerty w Warszawie i Szczecinie. Z pewnością, jeśli wybierzecie się na któryś z nich, usłyszycie tam kompozycje z jej najnowszego albumu. „The Absence” to dobra propozycja na wakacje, nie tylko dla tych, którzy takiej muzyki słuchają na codzień, ale również dla tych, którzy chcą trochę odpocząć do trudniejszych jazzowych harmonii…

Historia życia Melody Gardot jest równie niezwykła i niepowtarzalna, jak jej muzyka. Pamiętam, jaką sensacją był jej poprzedni album – „My One And Only Thrill”. Najnowszy „The Absence” jest zupełnie inny, ale równie ciekawy…

Melody Gardot
The Absence
Format: CD
Wytwórnia: Decca / Universal
Numer: 602537018192

2 komentarze:

anabaj pisze...

Mam pytanie do ostatniego utworu na płycie Yemanii - czy to zamierzony efekt, że po czwartej minucie w utworze, jest prawie dwuminutowa przerwa, po której jeszcze chwilę słychać muzykę. Bardzo to zaskakujące. Na mojej płycie i płycie koleżanki (obie płyty nabyte z legalnych źródeł)jest taka sama przerwa.

Rafal Garszczyński pisze...

Istotnie, w różnych wydaniach tej płyty jest dłuższa, lub krótsza przerwa, a później fragment instrumentalny. To nie jest jedyna taka płyta. Nie jest to częsty przypadek, ale zdarza się, to takie ukryte bonusy, choć akurat w przypadku tego albumu, raczej to ciekawostka, niż wartościowy kawałek muzyki....