Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Knut Reiersrud. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Knut Reiersrud. Pokaż wszystkie posty

16 lipca 2020

Mercy Street – CoverToCover Vol. 60

Kolejny wielki przebój Petera Gabriela z albumu „So”. Całkiem niedawno opisałem historię „Don’t Give Up”. W kolejce z czekają jeszcze „Red Rain” i „Sledgehammer”. Całkiem nieźle, jak na jeden album. Łatwo zgadnąć, że to z komercyjnej perspektywy dzieło życia Gabriela, pamiętane przez fanów do dziś, bowiem jak mało który album z lat osiemdziesiątych, „So” odniósł sukces komercyjny, ale nie zniżył się do poziomu nieakceptowalnego przez fanów Genesis i wcześniejszych solowych, nieco trudniejszych i ambitniejszych dzieł Gabriela.


Przeczytałem kiedyś, że „Mercy Street” mieści się w pierwszej dziesiątce najbardziej depresyjnych piosenek wszechczasów. Od razu zapomniałem, gdzie to przeczytałem, bo samo skonstruowanie takiej listy jest niedorzeczne, a jeśli nawet ktoś chciałby spróbować, to powinien najpierw posłuchać którejś z przepięknych płyt Nicka Drake’a i od razu uznałby, że takie klasyfikacje nie mają sensu, bo Nick wyprzedza wszystkich o dwie długości w takiej nie najmądrzejszej konkurencji.

Peter Gabriel swoją wersję autorską postanowił zaśpiewać sam, ale nie byłby Peterem Gabrielem, gdyby nie spróbował czegoś oryginalnego. Wokal złożony jest z 3 ścieżek, z których jedna jest obniżona o oktawę, co brzmi oryginalnie, a ja ciągle zastanawiam się, czy potrafił tak to zaśpiewać, czy pomógł sobie elektroniką. Na elektronice znał się już wtedy wyśmienicie. Czy potrafił tak czysto zaśpiewać oktawę poniżej swojego oryginalnego głosu – tego nie wiem. Może jak przeczytam którąś z jego biografii, to czegoś się o tym dowiem, ale na razie się za to nie zabieram, bo ilość ciekawych książek, które już zgromadziłem wystarczy mi na rok zarazy, czy epidemii, choć ostatnio czytam jakby mniej, bo dużo czytałem w samolotach, a te na razie nie latają na moich długich trasach.

Pomysł na tekst Peter Gabriel pożyczył sobie z jednego z wierszy amerykańskiej poetki Anne Sexton, a nagranie w nieco zmienionej wersji ukazało się w jego wykonaniu jeszcze co najmniej dwa razy – na singlu „Blood Of Eden” w 1992 roku i w 2011 roku na jak dla mnie niezbyt udanym albumie „New Blood” – orkiestrowej rekreacji swoich najważniejszych kompozycji.

Do jazzowego świata utwór „Mercy Street” wszedł w spektakularny sposób. Niemal dokładnie dekadę po premierze w wykonaniu Gabriela, na płycie „The New Standard” utwór ten umieścił Herbie Hancock. Ze wszystkich jego płyt złożonych ze znanych przebojów, ta jest najbardziej klasycznie jazzowa – nie ma tu gwiazd muzyki rozrywkowej, są za to starzy znajomi – Michael Brecker, John Scofield, Dave Holland, Jack DeJohnette i Don Alias. Nie ma też tekstów, za to doskonały skład skupia się na melodiach. „Mercy Street” znalazło się tu w towarzystwie utworów Dona Henleya, Babyface’a, Steve Wondera, The Beatles, Sade, Prince’a i Nirvany. Herbie Hancock zawsze był na czasie.

Młodsze pokolenie reprezentuje w tym odcinku norweska wokalistka Solveig Slettahjell, która postawiła na oszczędny wokal, mając w studiu doskonałych muzyków zespołu In The Country. Na jej płycie „Trail Of Soul” utwór Gabriela znalazł się po raz kolejny w doskonałym towarzystwie między innymi Billa Withersa, Leonarda Cohena i Jamesa Clevelanda.

Utwór: Mercy Street
Album: So
Wykonawca: Peter Gabriel
Wytwórnia: Virgin
Rok: 1986
Numer: 724381174623
Skład: Peter Gabriel – voc, synth, p, prog, Mark Rivera – sax, Richard Tee – p, Larry Klein – bg, Djalma Correa – perc.

Utwór: Mercy Street
Album: The New Standard
Wykonawca: Herbie Hancock
Wytwórnia: Verve / Polygram
Rok: 1996
Numer: 731452771520
Skład: Herbie Hancock – p, Michael Brecker – ts, ss, John Scofield – g, sitar, Dave Holland – b, Jack DeJohnette – dr, perc, Don Alias – perc, Oscar Brashear – tp, flug, Lester Lovitt – tp, flug, Sam Riley – fl, Gary Herbig – bcl, fl, Gene Cipriano – oboe, E horn, Suzette Moriarty – F horn, William E. Green – fl, Maurice Spears – b tromb, Lili Haydn – viol, Margaret R. Wooto – viol, Richard S. Greene – viol, Cameron L. Stone – cello.

Utwór: Mercy Street
Album: Trails Of Soul
Wykonawca: Solveig Slettahjell with Knut Reiersrud & In The Country
Wytwórnia: ACT Music
Rok: 2015
Numer: ACT 9593-2
Skład: Solveig Slettahjell – voc, Knut Reiersrud – g, harm, Morten Qvenild – p, synth, Roger Arntzen – b, Pal Hausken – dr, perc.

02 marca 2020

Kalle Kalima And Knut Reiersrud - Flying Like Eagles

Już sam „Hotel California” w wykonaniu duetu gitarzystów – Kalle Kalimy i Knuta Reiersruda wart jest pieniędzy, które trzeba wydać na ich najnowszy album „Flying Like Eagles”. Reszta jest doskonałym bonusem, który dostaniecie w cenie. Oprócz przeboju Eagles na płycie znajdziecie też ciekawą wersję „Hurt” Nine Inch Nails, choć tu prawo pierwszeństwa w kreatywnej interpretacji tej kompozycji chyba już na zawsze należy do Johnny Casha.


Skandynawscy gitarzyści wracają do korzeni amerykańskiej muzyki w niezwykle udany sposób uzupełniając wspomniane największe przeboje o inne amerykańskie klasyki. W repertuarze znajdziecie „For What It's Worth” – kompozycję Stephena Stillsa znaną chyba najbardziej z wykonania Buffalo Springfield. Utwór pozbawiony ważnego dla kultury amerykańskiej tekstu napisanego w związku z brutalnie stłumionymi demonstracjami młodzieży w Kalifornii w 1966 roku sprawdza się jako kompozycja instrumentalna. Kolejne utwory pochodzą z obszernego katalogu starych indiańskich piosenek i kompozycji amerykańskich o trudnym do ustalenia rodowodzie, śpiewnych w różnych wersjach w Ameryce właściwie od zawsze.

Instrumentalne opracowania znanych amerykańskich melodii tworzą album, który będzie zupełnie inaczej odbierany w Stanach Zjednoczonych. To jednak tylko historia pochodzenia kompozycji, które dały Kalimie i Reiersrudowi pomysł na wspólne muzykowanie. W zasadzie mogłyby to być dowolne melodie, choć znane tytuły są magnesem przyciągającym potencjalnych słuchaczy. W moim przypadku to zadziałało. Niezależnie od faktu, że czekałem na nowy album Kalle Kalimy wracając od czasu do czasu do jego poprzedniego albumu „High Noon”, „Hotel California” sprawił, że album znalazł się wysoko w kolejce tych, które warto natychmiast wypróbować.

„Flying Like Eagles” to doskonałe połączenie jazzowej improwizacji Kalle Kalimy z bluesem Knuta Reiersruda i dobrym wyborem znanych w Ameryce i może trochę mniej w innych częściach świata tematów. Tego rodzaju luźne improwizacje wymagają doskonałej podstawy rytmicznej, którą zapewniają Jim Black i Phil Donkin akceptując role, jakie przypadły im w udziale. Muzyka nie zna granic. Oto bowiem Fin i Norweg pokazują nam, jak brzmią nowoczesne interpretacje starych indiańskich melodii. Podobno na pomysł współpracy Kalimy i Reiersruda wpadł sam Siggi Loch. Jeśli to prawda, to może dopisać stworzenie tego duetu do długiej listy udanych muzycznych pomysłów swojej wytwórni.

Kalle Kalima And Knut Reiersrud
Flying Like Eagles
Format: CD
Wytwórnia: ACT Music
Numer: ACT 9888-2