Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Glenn Miller. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Glenn Miller. Pokaż wszystkie posty

16 lutego 2021

Blueberry Hill – CoverToCover Vol. 123

Kompozycja Vincenta Rose’a z tekstem Larry Stocka i Ala Lewisa przeszła dość nietypową, odwrotną, niż większość utworów, którymi zajmuję się w cyklu CoverToCover. Przeważnie pojawiają się w tym cyklu kompozycje, które zaczynały jako błahe piosenki, tematy filmowe, albo nieco ciekawsze przeboje muzyki popularnej, lub co najwyżej rockowe klasyki, a później znalazły drogę do świata jazz.

Tym razem było odwrotnie. „Blueberry Hill” to utwór, który napisali zawodowi twórcy popularnych melodii tanecznych w 1940 roku. W ich dorobku, tym wspólnym i każdego z trzech współtwórców osobno jest sporo przebojów, jednak z pewnością całej trójki „Blueberry Hill” był największym sukcesem. Tych najbardziej znanych nagrań, dokonanych przez muzyków nieznanego jeszcze w 1940 roku świata rock and rolla nie dożył najstarszy z nich – Vincent Rose, który zmarł w 1944 roku. Za to Larry Stock i Al Lewis z pewnością mieli całkiem wygodną emeryturę w nieoczekiwany sposób zapewnioną przez drugą młodość ich kompozycji.

Pierwszą orkiestrą, która nagrała „Blueberry Hill” był zespół rozrywkowy prowadzony przez Sammy Kaye’a, jednak już kilka tygodni później, w 1940 roku utwór nagrał Gene Krupa, a na listy przebojów wprowadził go Glenn Miller. W tym samym czasie po raz pierwszy utwór znalazł się w filmie, śpiewał go popularny wtedy Gene Autry w „The Singing Hill”. Big band Glenna Millera nagrał „Blueberry Hill” kilka razy, jednak żadna z wersji nie doszła do pierwszego miejsca na listach przebojów. Ta sztuka nie udała się również Louisowi Armstrongowi kilka lat później. Ten próbował najpierw z orkiestrą Gordona Jenkinsa, a później za sprawą kilku radiowych nagrań w towarzystwie Binga Crosby (jako prowadzącego audycje w lokalnych rozgłośniach radiowych).

„Blueberry Hill” nie była jednak tylko piosenką graną przez orkiestry jazzowe do tańca. Najlepszym dowodem jest nagranie Clifforda Browna i Zootsa Simmsa, które powstało zanim utwór stał się niezwykle popularnym przebojem rock and rolla.

Podobno to któreś z wykonań duetu Louis Armstrong – Bing Crosby przekonało do nagrania tego utworu Fatsa Domino. Do dziś to właśnie jego nagranie z 1956 roku jest najbardziej znaną interpretacją „Blueberry Hill”. Wykonawcy rock and rolla często podbierali sobie przeboje. Część młodzieży słuchała znanych melodii, a nie konkretnych wykonawców. Można więc było poczekać rok albo dwa od wylansowania przeboju i nagrać go po raz kolejny. To był dobry sposób na zarobienie całkiem niezłych pieniędzy (jeśli było się na przykład Elvisem Presleyem) i okazja do wypełnienia stron B singli z własnymi premierowymi przebojami i płyt długogrających, które w złotych latach rock and rolla były zbiorem znanych już i sprzedanych na singlach przebojów, a nie kandydatów do wylansowania na przyszłych wkładach do szaf grających. W ten sposób dorobili sobie między innymi Bill Haley, Conway Twitty, Chubby Checker, wspomniany już Elvis Presley, w Europie Cliff Richard i Johnny Hallyday, a także Little Richard i kilku innych mistrzów recyclingu przebojów. Grali też „Blueberry Hill” Led Zeppelin i The Beach Boys. Dziś temat powraca raczej tylko w repertuarze niezliczonych wersji orkiestr Glenna Millera i przy okazji przypominania dorobku Fatsa Domino, z którym powszechnie jest kojarzony. Spotkałem nawet całkiem nowe płyty, na których Fats Domino wymieniany jest jako kompozytor „Blueberry Hill”. W ten oto sposób temat o krótkiej karierze filmowej (nie został napisany do filmu), który był standardem orkiestry Glenna Millera stał się standardem rock and rolla a dziś jest żelaznym elementem neo-swingu i nowego rockabilly.

Utwór: Blueberry Hill
Album: Glenn Miller & His Orchestra 1939-1940

Wykonawca: Glenn Miller Orchestra
Wytwórnia: RCA
Rok: 1981
Numer: NL 43620
Skład: Glenn Miller – tromb, Ray Eberle – voc, Al Mastren – tromb, Paul Tanner – tromb, Wilbur Schwartz – cl, Hal McIntyre – sax, Tex Beneke – sax, voc, Ernie Caceres – sax, Jimmy Abato – sax, Legh Knowles – tp, Mickey McMickle – tp, Clyde Hurley – tp, Dick Fisher – g, Chummy MacGregor – p, Rollie Bundock – b, Maurice Purtill – dr.

Utwór: Blueberry Hill
Album: That Lucky Old Sun / Blueberry Hill
Wykonawca: Louis Armstrong and Gordon Jenkins and His Orchestra
Wytwórnia: Decca
Rok: 1949
Numer: Decca single 24752
Skład: Louis Armstrong – tp, voc, Gordon Jenkins – p, orchestra.

Utwór: Blueberry Hill
Album: Bing Crosby & Louis Armstrong ‎– Bing & Satchmo
Wykonawca: Louis Armstrong & Bing Crosby
Wytwórnia: Essential Jazz Classics
Rok: 1950
Numer: EJC55477
Skład: Louis Armstrong – voc, Bing Crosby – voc, Jud Conlon's Rhythmaires And Orchestra, Jack Teagarden – tromb.

Utwór: Blueberry Hill
Album: Jazz Immortal
Wykonawca: Clifford Brown with Zoot Sims
Wytwórnia: Blue Note / EMI
Rok: 1954
Numer: 724353214227
Skład: Clifford Brown – tp, Zoot Sims – ts, Stu Williamson – tromb, Bob Gordon – bs, Russ Freeman – p, Carson Smith – b, Shelly Manne – dr.

Utwór: Blueberry Hill
Album: This Is Fats Domino (The Collection)
Wykonawca: Fats Domino
Wytwórnia: Imperial
Rok: 1956
Numer: 724357144421
Skład: Fats Domino – voc, p, Walter Papoose Nelson – g, Emmett Fortner – as, Robert Buddy Hagans – ts, Eddie Sylvas – ts, Lawrence Guyton – b, Cornelius Tenoo Coleman – dr.

07 sierpnia 2012

Glenn Miller – Army Air Force Band


Glennowi Millerowi z pewnością Kanon Jazzu się należy. Miał jednak pecha, tak jak wiele gwiazd z okresu jazzowej prehistorii, że w jego czasach nie wynaleziono jeszcze płyty długogrającej. Tak więc nie ma on właściwie na swoim koncie klasycznego albumu, który mógłby w jazzowym kanonie reprezentować jego dorobek.

Stąd też trzeba wybrać jedną z licznych kompilacji, zestawionych wiele lat później. Wśród nich na wyróżnienie zasługuje zestaw „Army Air Force Band”. Karierę Glenna Millera można w dużym uproszczeniu podzielić na okres cywilny i militarny. Ten pierwszy, to nagrania z końca lat trzydziestych ubiegłego stulecia, kiedy stworzył dwie własne orkiestry. Z drugim z tych składów odniósł wielki sukces, biorąc udział w filmie „Serenada w dolinie słońca” („Sun Valley Serenade”), który zdobył wielką popularność na całym świecie. Od roku 1939 był wielką gwiazdą. W 1942 roku wstąpił do wojska i prowadził reprezentacyjny big band amerykańskiego lotnictwa – tytułowy „Army Air Force Band”.

Oprócz zespołu jazzowego, przebywając wtedy w Anglii prowadził również orkiestrę o bardziej klasycznym repertuarze, a także mniejsze składy. Jego orkiestry zapewniały w czasie występów na żywo i za pomocą nagrań rozrywkę amerykańskim żołnierzom stacjonującym w Europie i Stanach Zjednoczonych. Do armii wstąpił na własną prośbę, był bowiem za stary na regularny pobór.  W 1944 jego zespół dał na terenie Wielkiej Brytanii kilkaset koncertów i nagrał sporo materiału w londyńskich studiach EMI. Czteropłytowa kolekcja „Army Air Force Band” zawiera jednak nagrania dokonane przez orkiestrę kierowaną przez Glenna Millera na terenie Stanów Zjednoczonych, zarówno w studiach nagraniowych, jak i podczas koncertów.

W swoich orkiestrach grywał czasem na puzonie lub (rzadziej) na fortepianie. Często też w czasie koncertów zapowiadał prezentowane utwory.

Być może dziś muzyka orkiestry Glenna Millera brzmi dla wielu nieco archaicznie, jednak to solidny kawał historii gatunku i jedno z ważnych zjawisk kultury masowej okresu drugiej wojny światowej. W swoich czasach Glenn Miller miał status supergwiazdy. Zaginął w czasie przelotu z Anglii do Paryża w grudniu 1944 roku. Kulisy jego śmierci nie zostały do dziś wyjaśnione. Magia nagrań, które dokonał jest żywa do dziś, czego dowodem jest kilka działających współcześnie orkiestr jego imienia…

Glenn Miller
Army Air Force Band
Format: 4CD
Wytwórnia: Bluebird / BMG
Numer: 090266385225