15 czerwca 2020

Marta Wajdzik Quartet - My Planet

Debiut nagraniowy 18 letniej Marty Wajdzik brzmi obiecująco. Album nagrany w towarzystwie doświadczonych muzyków pokazuj spory potencjał młodej saksofonistki. Warto podkreślić, że „My Planet” to projekt autorski, w całości skomponowany i wymyślony przez liderkę.


Marta Wajdzik gra na saksofonie i flecie, ale zajmuje się również komponowaniem i programowaniem dźwięków. Jak dla mnie, muzyka jest tym lepsza, im więcej saksofonu i mniej programowania. Klimat tworzony przez Roberta Kubiszyna, Pawła Tomaszewskiego i Pawła Dobrowolskiego przypomina klasyczne płyty Pat Metheny Group, choć w zespole brak gitary. Kolorowe kompozycje, w których słychać inspiracje muzyką świata mogą się podobać i z pewnością mają potencjał rozwojowy, pozwalając na koncertach pokazać pełniej improwizacyjną inwencję autorki.

Kiedy ruszy sezon koncertowy, pewnie trudno będzie Marcie Wajdzik zebrać zespół w składzie takim, w jakim powstała płyta, jednak liczę na to, że na koncertach materiał zabrzmi jeszcze ciekawiej, uwolniony nieco z ram studyjnej produkcji, która nieco zdominowała album. Płyta „My Planet” jest momentami zbyt grzeczna i brak jej spontaniczności, czego ja akurat nie lubię, ale dla wielu słuchaczy może to oznaczać relaksujący i przyjemnie przewidywalny rozwój muzycznej akcji.

Przewaga produkcji nad saksofonowymi improwizacjami nie stanowi krytyki, a jedynie wyraz uznania dla stopnia opanowania instrumentu przez Martę Wajdzik. Zwyczajnie na kolejnym albumie chciałbym usłyszeć więcej saksofonu i mniej elektroniki, choć to wyraz osobistych preferencji. Nie miałem okazji usłyszeć Marty Wajdzik na żywo, więc dziś, z perspektywy jednego albumu jest ona dla mnie świetnym kompozytorem i obiecującą saksofonistką, która jak przypuszczam nie wykorzystała do końca swoich możliwości nagrywając „My Planet”. Zaproszenie do współpracy przy nagraniu albumu doświadczonych kolegów wymagało odwagi i świadomości celu nagrania.

Doskonale jest słyszeć nowych muzyków, którzy nie przeszli przez standardową w Polsce ścieżkę jazzowej edukacji obejmującą któryś z doskonałych wydziałów jazzu. W przypadku Marty Wajdzik to kwestia wieku, w przypadku innych muzyków, wybierających zagraniczne uczelnie, lub samodzielną edukację w oparciu o model znany w muzyce jazzowej od niemal 100 lat oparty na relacjach ze starszymi kolegami to świadomy wybór.

Nie mam nic przeciwko działalności polskich wydziałów jazzu na Akademiach Muzycznych, wręcz przeciwnie, wśród ich absolwentów jest wielu muzyków, których bardzo cenię, jednak liczy się różnorodność i dlatego z nadzieją obserwuję alternatywne drogi edukacji muzycznej i rozwój młodych talentów w oparciu o w zasadzie nieograniczony dostęp do materiałów szkoleniowych i inspiracji z całego świata. Za kolejną płytę Marty Wajdzik trzymam kciuki i nie mogę się już doczekać, kiedy będę mógł jej posłuchać na żywo.

Marta Wajdzik Quartet
My Planet
Format: CD
Wytwórnia: Howard
Data pierwszego wydania: 2020
Numer: 5903420816273

Brak komentarzy: