05 grudnia 2020

EABS – Discipline Of Sun Ra

Zespół EABS (ten większy) i Błoto, jego edycję w zmniejszonym do kwartetu składzie uważam za jedno z najciekawszych polskich muzycznych zjawisk ostatnich lat. Miałem co prawda przez chwilę wątpliwości w momencie ukazania się „Slavic Spirit”, jednak dziś, po dwu doskonałych albumach kwartetu i nowości poświęconej muzyce Sun Ra, już wiem, że muszę wrócić do „Slavic Spirit” i zrozumieć również ten album.

Najnowszy album EABS – jeśli dobrze liczę to trzeci w ciągu ostatnich 12 miesięcy poświęcony jest kompozycjom, a przede wszystkim nowoczesnemu, elektronicznemu wcieleniu ducha wielkiego jazzowego szamana Suna Ra. Album powstał, zgodnie z deklaracją muzyków umieszczoną na okładce, za zgodą Sun Ra Arkestry i zarządzającego spuścizną po twórcy wszystkich nagranych na płycie utworów.

Kosmiczną stylistykę Sun Ra i jego Arkestry, kosmicznej, intergalaktycznej, pozaziemskiej i każdej innej kupuje jedynie w części, a nawet ta część, która przekonuje mnie muzycznie ciągle budzi wątpliwości, czy my, Ziemianie nie jesteśmy aby przedmiotem jakiegoś pozaziemskiego żartu muzycznego i czy oryginalne nagrania Sun Ra, przynajmniej te powstałe w latach sześćdziesiątych i później nie są oby jakimś fikuśnym żartem.

Jednak z pewnością nagranie EABS jest zupełnie poważne i nawet gdyby nie było inspirowane muzyką Sun Ra byłoby równie ciekawe. Spodziewałem się po tym albumie trochę więcej szaleństwa, czegoś w rodzaju nałożenia dynamiki i chęci do muzycznych eksperymentów muzyków EABS na nieprzewidywalność i zupełne oderwanie od reguł, z których znany był Sun Ra. Tego w muzyce zawartej na „Discipline Of Sun Ra” nie odnalazłem. Może to nawet i dobrze, bo wtedy powstałaby mieszanka wybuchowa być może trudna do strawienia. Jak na połączenie EABS i Sun Ra ten album brzmi zaskakująco konwencjonalnie i dość przewidywalnie, co nie jest w żadnym wypadku jego wadą.

Album „Discipline Of Sun Ra” jest twórczym przetworzeniem muzyki Sun Ra, tak jak „Repetitions” był najciekawszym od lat i być może najbardziej do dziś nowoczesnym przetworzeniem muzyki Krzysztofa Komedy. Choć EABS zdecydowanie bardziej odeszli od Komedy niż od Sun Ra, to jednak w obu przypadkach udało się pogodzić współczesne brzmienia i duchem muzyki oryginałów.

Lubię, kiedy młodzi muzycy pokazują, że znają się na dorobku starszych mistrzów. Nie lubię jednak jeśli udają i starają się być lepsi od nich. Dlatego nie przepadam za wszelkimi pseudonurtami muzycznymi, których nazwy rozpoczynają się od „neo”, może za wyjątkiem neoswingu, ale to dlatego, że mało nagrań z lat trzydziestych ubiegłego wieku jest na tyle dobrych technicznie, żeby dało się ich słuchać dla przyjemności a nie tylko w związku z badaniami archeologicznymi historii muzyki. EABS nie zajmuje się archeologią, ani nawet wspominaniem fajnej muzyki sprzed lat. Dla nich dzieła wielkich mistrzów są tworzywem i inspiracją do tworzenia czegoś nowego. Jak dla mnie mogę improwizować na żywo (to robią częściej w kwartecie), albo przygotowywać przeróbki czegokolwiek. Robią to po swojemu, mają doskonały warsztat, ciekawe pomysły i rozpoznawalne brzmienie. Z wielkim wyczuciem formy łączą tradycję z nowoczesnymi instrumentami i efektami specjalnymi. Tworzą muzykę, która doskonale zniesie próbę czasu, mimo zastosowania sporej ilości elektroniki, która lubi starzeć się nieciekawie. Dla muzyków EABS elektronika jest instrumentem jak każdy inny – nie służy do popisywania się, tylko do wyrażania własnej twórczej myśli i inwencji. Rok 2020 to rok EABS i Błoto. Do końca roku już chyba nikt nie zdoła im dorównać.

Dodatkowe gratulacje należą się wytwórni Astigmatic za starannie przygotowanie techniczne i kreatywne projekty graficzne i nietypowe podejście do technik druku. Doceniam ludzi, którzy traktują produkt jako całość dbając o każdy szczegół, nie tylko dźwiękowy, ale też wizualny. Uważam, że wszyscy, którzy chcą na swojej muzyce zarobić trochę więcej niż głodowe stawki z serwisów streamingowych, na które mam alergię, powinni o tych niewielu zapaleńców, którzy chcą kupić płytę i mieć ją w swoich zbiorach jak najdłużej zadbać szczególnie. Nie jest nas wielu, ale jeśli mamy ciągle na płyty wydawać nasze pieniądze, muszą być nie tylko doskonałe muzycznie, ale też piękne wizualnie. Dlatego wszystkim znajomym na święta kupię którąś z płyt EABS vel Błoto, albo inną z wydanych w tym roku przez Astigmatic (na przykład „Polskę” Piotra Damasiewicza).

EABS
Discipline Of Sun Ra
Format: CD
Wytwórnia: Astigmatic
Data pierwszego wydania: 2020
Numer: AR015CD

Brak komentarzy: