Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jimmy Webb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jimmy Webb. Pokaż wszystkie posty

17 stycznia 2021

A Case Of You – CoverToCover Vol. 111

Rozstania i inne miłosne zawirowania zawsze przynoszą niestety dobra muzykę. Tak też się stało w przypadku Joni Mitchell i jej albumu „Blue”, który pojawił się w 1971 roku i nie jest trudno powiązać motywy jego powstania, opisane zresztą wielokrotnie w kilku jej biografiach, z rozstaniem artystki z Grahamem Nashem. Niektórzy biografowie utrzymują, to alternatywna wersja historii powstania „A Case Of You”, że utwór ma wiele wspólnego z Leonardem Cohenem. Tak, czy inaczej, to świetny utwór o zauroczeniu i fascynacji drugą osobą, co przez pół wieku od jego powstania zauważyło wielu wyśmienitych artystów, którzy potrafią napisać własny materiał nie czując potrzeby sięgania po cudze przeboje.

Dla Joni Mitchell album „Blue” był muzycznym przełomem, płytą do dziś uznawaną za jedną z najważniejszych w jej obszernej dyskografii. Trudno uznać jej poprzednie trzy płyty, debiutancki album „Song To A Seagull”, „Clouds” i „Ladies Of The Canyon” za słabe. Poprzeczka za każdym razem wędrowała bardzo wysoko. Album powstał w czasie, kiedy Joni Mitchell ostatecznie (podobno za pomocą telegramu), rozstała się z Grahamem Nashem. To również początek jej muzycznej współpracy z Jamesem Taylorem, który na płycie zagrał niemal wszystkie partie gitary, co pozwoliło Mitchell sięgnąć po egzotyczny dulcimer, jednak nie ten, który znamy również ze słowiańskiej muzyki dawnej, na którym gra się uderzając w struny młoteczkami, ale taki wywodzący się konstrukcyjne z brytyjskiej cytry, na którym gra się palcami.

Utwory z albumu „Blue” są niezwykle osobiste i bezpośrednie, być może dlatego Joni Mitchell w czasie swojej długiej kariery nie grała ich zbyt często na koncertach. Nie było też mowy o przebojowych singlach. Fani muzyki Joni Mitchell nie słuchali radia i popularnych przebojów. Oni kupowali albumy. Stąd wysoka ocena płyty już w czasie jej premiery, potwierdzana do dziś we wszystkich zestawieniach płyt wszechczasów. „Blue” niemal zawsze jest w pierwszej dziesiątce takich rankingów, choć trudno oprócz „A Case Of You” wskazać jakąś inną wyróżniająca się na tle innych piosenkę. Wyznaczona do roli singlowego przeboju kompozycja „Carey” ledwo dotarła do pierwszej setki ważniejszych list przebojów. Za to album sprzedał się w momencie premiery w wielu krajach w nakładach usprawiedliwiających przyznanie tytułu platynowej płyty (w Wielkiej Brytanii nawet podwójnej za sześćset tysięcy sprzedanych egzemplarzy). Piękne to były czasy, kiedy młodzi siadali w domu i słuchali z uwagą i skupieniem 40 minutowych albumów.

W oryginalnym nagraniu usłyszycie dwie gitary, dulcimer i śladowe ilości innych instrumentów. W 2000 roku Joni Mitchell nagrała utwór ponownie (album „Both Sides Now”) w towarzystwie mniej więcej setki innych muzyków. Magia zaginęła w tłumie. „Blue” to tysiące razy lepszy album. W oryginale nie ma fortepianu, jednak życie kompozycji „A Case Of You” ułożyło się przedziwnie. Większość dobrych nagrań to te, w których dominującym instrumentem jest fortepian akustyczny. Dwukrotnie piosenkę nagrał Prince. Krótki fragment nagrania demo z 1983 roku ukazał się niedawno na płycie „Piano & A Microphone 1983”. Ja jednak wolę jego wersję przygotowaną specjalnie na płytę poświęconą piosenkom Joni Mitchell „A Tribute To Joni Mitchell” z 2007 roku. W nagraniu tego wyśmienitego albumu z kompozycjami Mitchell wzięli udział między innymi Bjork, Brad Mehldau, Elvis Costello, Annie Lennox i Caetano Veloso. Prince okazał się jednym z najlepszych. W jazzowym składzie, na niezwykle wzruszającym koncercie, w czasie którego ciężko chora Joni Mitchell wystąpiła na żywo łącząc się z wydarzeniem ze swojego domu, piosenkę zaśpiewał Kris Kristofferson, który w 1970 roku jako pierwszy miał okazję posłuchać finalnej wersji wszystkich piosenek, kiedy autorka zapytała go o ocenę przyszłego albumu „Blue”. Do tego dokładam instrumentalne wykonanie Jimmy Webba z płyty, na której skromnie umieścił jedynie jedną swoją kompozycję, a napisał przecież wiele doskonałych piosenek. Koniecznie sięgnijcie po jego album „SlipCover: Piano Arrangements”, no i oczywiście po genialny album „Blue” Joni Mitchell.

Utwór: A Case Of You
Album: Blue
Wykonawca: Joni Mitchell
Wytwórnia: Reprise / Warner
Rok: 1971
Numer: 075992719926
Skład: Joni Mitchell – voc, g, dulcimer, James Taylor – g, Russ Kunkel – dr, others.

Utwór: A Case Of You
Album: A Tribute To Joni Mitchell (VA)
Wykonawca: Prince
Wytwórnia: Nonesuch / Warner
Rok: 2007
Numer: 075597998955
Skład: Prince – voc, p, bg, g, org, John Blackwell – dr.

Utwór: A Case Of You
Album: Joni 75: A Birthday Celebration (VA)
Wykonawca: Kris Kristofferson & Brandi Carlile
Wytwórnia: Decca / Verve / Universal
Rok: 2019
Numer: 602577427473
Skład: Kris Kristofferson – voc, g, Brandi Carlile – b voc, Greg Leisz – g, Marvin Sewell – g, Jon Cowherd – p, Christopher Thomas – b, Brian Blade – dr, Jeff Haynes – perc.

Utwór: A Case Of You
Album: SlipCover: Piano Arrangements
Wykonawca: Jimmy Webb
Wytwórnia: S-Curve / BMG
Rok: 2019
Numer: 4050538475821
Skład: Jimmy Webb – p.

06 stycznia 2021

God Only Knows – CoverToCover Vol. 105

Kolejny przebój z repertuaru The Beach Boys z ich legendarnej płyty „Pet Sounds” to „God Only Knows”. O samej płycie, historii jej powstawania, szaleństwie Briana Wilsona związanym z realizacją tego albumu, genezie powstania okładki, w której wielu doszukiwało się ukrytych znaczeń, napisano całe książki. Jeśli chcecie poznać historię z pierwszej ręki, przeczytajcie koniecznie znakomitą autobiografię samego Briana Wilsona – „I Am Brian Wilson”. Zmieniane bez końca aranżacje, kolejni muzycy, rosnące koszty i opóźnienia w sytuacji, kiedy zespół zwyczajnie potrzebował kolejnych singlowych przebojów. Do tego decyzja samego Briana Wilsona o tym, że nie będzie jeździł z rodziną i zespołem w trasy, tylko skoncentruje się na pracy w studiu. W swoim perfekcjonizmie i paranoi wyprzedził go jedynie Phil Spector.


Nie da się jednak zaprzeczyć faktom. Jeśli nawet uznać, że „Pet Sound” była trochę dla nikogo – za trudna dla fanów surfującego popu The Beach Boys i za prosta dla tych, którzy spodziewali się dużo więcej, to jednak album i Brian Wilson dali światu wiele pięknych melodii. Właściwie każda z kompozycji z płyty znalazła swoje drugie życie, często nie w roli przeboju powtarzanego przez kolejne zespołu w nadziei na odniesienie sukcesu porównywalnego z oryginalnym nagraniem (co się zresztą często udawało), ale również przez jazzowych muzyków z najwyższej półki, którzy doceniali wyśmienicie napisane niebanalne kompozycje.

Podobnie jest z „God Only Knows”. Utwór nie załapał się nawet na singla. Znalazł się na stronie B singla „Wouldn’t Be Nice”. Przez wielu fanów i teoretyków, którzy rozkładają kompozycje Wilsona na czynniki pierwsze kompozycja „God Only Knows” uznawana bywa za harmonicznie najprostszą i w kontekście innych piosenek z albumu wręcz banalną. Zdaniem zwykle przekornego Briana Wilsona, to jedna z najlepszych jego kompozycji i co dla niego typowe, również w związku z tym jedna z najlepszych piosenek na świecie, bo przecież on pisze te najlepsze. Powiedział kiedyś, że z „God Only Knows” może konkurować jedynie „Stella By Starlight”. To odważne i ocenę takiej tezy pozostawiam każdemu z Was. Coś jednak w tym twierdzeniu musi się kryć, bowiem nie tylko Brian Wilson (jemu wolno), ale też Paul McCartney powiedział kiedyś, że to jego zdaniem najlepsza piosenka wszech czasów. Zresztą Wilson i McCartney inspirowali się wzajemnie. Czytając biografie obu dowiecie się, że Wilson chciał naśladować „Rubber Soul”, a McCartney zainspirowany „God Only Knows” napisał „Here, There And Everywhere” na „Revolver”.

Od 1966 roku uzbierało się wiele ciekawych wersji „God Only Knows”. Lista nieobecnych, którzy zaśpiewali piosenkę Brian Wilsona i Tony Ashera obejmuje Neila Diamonda, The Manhattan Transfer, Eltona Johna, Joss Stone, Elvisa Costello, The Swingle Singers, Briana Adamsa i setki innych wokalistów, wokalistek i zespołów. Wśród wykonań instrumentalnych, tych jest nieco mniej, też pewnie znajdziecie kilka ciekawych. Ja jednak wybieram dwa moim zdaniem najciekawsze nagrania bez tekstu – duet Charlesa Lloyda i Jasona Morana (tak, oni też doceniają „Pet Sound”) i solowe nagranie innego wybitnego mistrza kompozycji – Jimmy Webba – autora „Moon Is A Harsh Mistres” (CoverToCover Vol. 69), „By The Time I Got To Phoenix” i „Wichita Lineman”. Wśród wokalistów stawiam na Davida Bowie. Jeśli ktoś dalej uznaje, tak jak wielu krytyków w 1984 roku jego album „Tonight” za słaby i niezbyt kreatywny, to gratuluję. Moim zdaniem to mocna pozycja w dorobku Davida Bowie, choć faktycznie bezpośrednio po „Let’s Dance” niełatwo było zachwycić i zaskoczyć.

Utwór: God Only Knows
Album: Pet Sounds
Wykonawca: The Beach Boys
Wytwórnia: Capitol / EMI
Rok: 1966
Numer: 724352731923
Skład: Brian Wilson – voc, Carl Wilson – voc, Dennis Wilson – voc, Bruce Johnston – voc, Lenny Hartman – sax, Jay Migliori – bs, Bill Green – fl, Jim Horn – fl, Alan Robinson – horns, Don Randi – p, Al DeLory – p, harpsichord, org, Larry Knechtel – org, Carl L. Fortina – acc, Frank Marocco – acc, Sidney Sharp – viol, Leonard Malarsky – viol, Daryl Terwilliger – viola, Jesse Ehrlich – cello, Carol Kaye – bg, Lyle Ritz – b, Ray Pohlman – bg, Hal Blaine – dr, Jim Gordon – dr, Richie Frost – dr, perc, Gary Coleman – bongos, Gary Coleman – tympani, Terry Melcher – tamb.

Utwór: God Only Knows
Album: Tonight
Wykonawca: David Bowie
Wytwórnia: Parlophone
Rok: 1984
Numer: 0190295511173
Skład: David Bowie – voc, perc, Carlos Alomar – g, Derek Bramble – g, Mark Pender – tp, Stan Harrison – as, ts, Lenny Pickett – ts, cl, Steve Elson – bs, Carmine Rojas – bg, Derek Bramble – bg, synth, b voc, Omar Hakim – dr, Sammy Figueroa – perc, Guy St. Onge – marimba, Robin Clark – b voc, Curtis King – b voc, George Simms – b voc.

Utwór: God Only Knows
Album: Hagar’s Song
Wykonawca: Charles Lloyd & Jason Moran
Wytwórnia: ECM
Rok: 2013
Numer: 602537245505
Skład: Charles Lloyd – ts, as, bs, alto fl, Jason Moran – p, tamb.

Utwór: God Only Knows
Album: SlipCover: Piano Arrangements
Wykonawca: Jimmy Webb
Wytwórnia: S-Curve / BMG
Rok: 2019
Numer: 4050538475821
Skład: Jimmy Webb – p.

11 sierpnia 2020

Moon Is A Harsh Mistress – CoverToCover Vol. 69

Utwór napisany przez Jimmy Webba jest rodzajem cichego jazzowego standardu. Nikomu nie udało się zrobić z tej piosenki nigdy wielkiego przeboju, żadne wielkie nazwisko nie jest skojarzone na stałe z tym utworem. Istnieje wiele nagrań, często będących ozdobą płyt znanych wykonawców, utwór trafia też do repertuaru koncertowego znanych wokalistek. Po utwór sięgali również wykonawcy nie związani z jazzem – Judy Collins, Joe Cocker, czy Rene Fleming.


Za nagranie najistotniejsze można uznać wykonanie samego kompozytora. Jimmy Webb nagrywał jeden ze swoich największych przebojów kilkukrotnie. Jedno z tych nagrań pochodzi z doskonałej płyty wydanej w zeszłym roku – „Slipcover”, która zawiera ciekawe fortepianowe interpretacje wielu znanych piosenek, wśród których „Moon Is A Harsh Mistress” jest jedynym tematem, który napisał autor albumu. Dla mnie to znak, że uznaje tą melodię za jedną z najważniejszych w swoim dorobku.

Tytuł utworu Jimmy Webb, jak sam kiedyś przyznał, skopiował z tytułu jednego z opowiadań amerykańskiego pisarza specjalizującego się w fantastyce – Roberta A. Heinleina. Tekst opowiadania w polskim tłumaczeniu zatytułowany jest „Luna to surowa Pani” a jedyne polskie wydanie ukazało się w latach osiemdziesiątych. Widać nie za bardzo spodobało się polskim fanom takiej literatury. Opowiadanie Heinleina Jimmy Webb przeczytał jako nastolatek i jak sam twierdzi, zapamiętał sobie tytuł, do którego piosenkę dopisał prawie dekadę później. Tytuł uznał za interesujący zanim jeszcze na poważnie wziął się za komponowanie i pisanie tekstów. Autorem obszernego wywiadu z kompozytorem opisującego historię powstania „Moon Is A Harsh Mistress” i „Wichita Linerman” – drugiej najbardziej znanej kompozycji Webba jest niezastąpiony Paul Zollo – łowca historii przeróżnych melodii opowiedzianych przez ich twórców. Tekst odnajdziecie w pierwszym tomie jego gigantycznego dwutomowego dzieła „Songwriters on Songwriting”, które doczekało się już kilku edycji, ciągle uzupełnianych i ulepszanych. Polecam te ogromne książki jako niezastąpione źródło historii o piosenkach, które wszyscy znamy. Poznałem kiedyś znanego amerykańskiego krytyka muzycznego, który powiedział mi, że wśród jego kolegów panuje opinia, że jeśli Zollo z kimś nie rozmawiał, to znaczy, że ta osoba nie pisze dobrych piosenek, albo zmarła, zanim Zollo zaczął rozmawiać z autorami przebojów. Coś w tym jest.

Tytuł pierwszego wykonawcy utworu należy się Joe Cockerowi, który nagrał piosenkę w 1974 roku umieszczając ją na płycie „I Can Stand A Little Rain”, która od wielu lat mam wysoko na liście zakupów, ale jakoś ciągle jest coś ważniejszego. Tak więc w sumie, w temacie „Moon Is A Harsh Mistress” mam spore braki, nie dysponuję nagraniem premierowym, a na przesyłkę z ostatnią płytą kompozytora ciągle czekam. Być może będzie więc okazja do nagrania muzycznego suplementu – drugiej części historii utworu, kiedy uzupełnię swoje zbiory o Joe Cockera, Jimmy Webba i Joan Baez („Recently”).

Trzy nagrania prezentowane w audycji nie są gorsze, są wyśmienite, może nawet lepsze od tych, których atutem jest odpowiednie miejsce w historii – pierwszego i autorskiego wykonania. Jimmy Webb nie jest muzykiem jednego przeboju, ale z pewnością „Moon Is A Harsh Mistress” jest jego najbardziej znaną kompozycją. Sprawdza się z tekstem – tak jak został wymyślony, ale również bez słów. Moja prezentację ułożyłem chronologicznie, zaczynając od nagrania z naszego Kanonu Jazzu – z płyty duetu Charlie Hadena i Pata Metheny – „Beyond The Missouri Sky”. Autorką moim zdaniem jednego z najlepszych nagrań wokalnych tej piosenki jest Grażyna Auguścik. Prezentację pierwszej części monografii „Moon Is A Harsh Mistress” zamyka Nils Landgren. Znowu udało się nie wpuścić na antenę Jeffa Becka, ale tym razem nic mi nie wiadomo o jego zainteresowaniu tym utworem.

Utwór: Moon Is A Harsh Mistress
Album: Beyond The Missouri Sky (Short Stories)
Wykonawca: Charlie Haden & Pat Metheny
Wytwórnia: Verve / Polydor / Polygram
Rok: 1997
Numer: 731453713024
Skład: Charlie Haden – b, Pat Metheny – g, others.

Utwór: Moon Is A Harsh Mistress
Album: River
Wykonawca: Grażyna Auguścik
Wytwórnia: GMA
Rok: 2001
Numer: 633547000525
Skład:Grażyna Auguścik – voc, John McLean – el. g, David Onderdonk ac. g., Eric Hochberg – b, Ernie Adams – dr, Ruben Alvarez – perc.

Utwór: Moon Is A Harsh Mistress
Album: The Moon, The Stars And You
Wykonawca: Nils Landgren
Wytwórnia: ACT Music
Rok: 2011
Numer: 614427950529
Skład: Nils Landgren – tromb, voc, Lars Danielsson – b, Rasmus Kihlberg – dr, NDR Big Band.

Utwór: Moon Is A Harsh Mistress
Album: SlipCover: Piano Arrangements
Wykonawca: Jimmy Webb
Wytwórnia: BMG
Rok: 2019
Numer: 4050538475821
Skład: Jimmy Webb.