Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hank Jones. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hank Jones. Pokaż wszystkie posty

04 lipca 2021

Little Girl Blue – CoverToCover Vol. 155

Piosenka powstała jako typowy masowy produkt skomponowany przez Richarda Rodgersa do słów Lorenza Harta w 1935 roku na zamówienie twórców musicalu „Jumbo”. To całkowicie przeznaczone dla dorosłych przedstawienie odniosło na Broadwayu całkiem spory sukces i prawdopodobnie zwróciło się twórcom, mimo sporych kosztów przygotowania. Na scenie pojawiał się żywy słoń i fabuła zakładała pokazanie kilku innych cyrkowych numerów. To miało zachwycić widzów. Udało się w pierwszej odsłonie zorganizować ponad 200 przedstawień.

Dziś o „Jumbo” raczej pamięta się w kontekście filmu z lat sześćdziesiątych z udziałem Doris Day i kilku piosenek, które zachowały świeżość do dziś i powracają na światowe estrady w przeróżnych, czasem zaskakujących wykonaniach. „Jumbo” to nie tylko „Little Girl Blue”, ale również „The Most Beautiful Girl In The World”, która do świata jazzu wprowadził Sonny Rollins sięgając po ten utwór na jednej ze swoich najważniejszych płyt „Tenor Madness” w 1956 roku i „My Romance”, grywany przez Dave’a Brubecka i Billa Evansa. Przedstawienia, przynajmniej w oryginalnej formie na scenie chyba już nie zobaczymy, bo sprowadzenie słonia do teatru nie jest dziś możliwe w większości cywilizowanych krajów świata.

W przedstawieniu wystawionym w 1935 roku w monumentalnym The Hippodrome przez Billy Rose’a, który również pisywał popularne piosenki na potrzeby swoich rewii, „Little Girl Blue” śpiewała Gloria Grafton. Orkiestrą na żywo w czasie przedstawień dyrygował sam Paul Whiteman. Niestety oryginalna obsada nie nagrała materiału muzycznego z przedstawienia.

Jedna z pierwszych popularnych wersji pochodzi z filmowej ekranizacji przedstawienia i jest wykonywana przez Doris Day, choć dużo wcześniej, bo już w 1947 roku do swojego repertuaru kompozycję Richarda Rodgersa włączyła Lena Horne i nieco później piosenkę nagrał Frank Sinatra. Ja jednak wybieram jako wzorzec wykonania tej kompozycji z tekstem nagranie Niny Simone z 1964 roku. Melodia Rodgersa doskonale sprawdza się również bez tekstu. Hank Jones na fortepianie z płyty „Urbanity” i Grant Green z Sonny Clarkiem pokazują jazzowy potencjał tej kompozycji. Hank Jones równo dziesięć lat po nagraniu swojej płyty odnalazł się w kwintecie Milta Jacksona grając w towarzystwie jego muzyków tą samą melodię. Jako ciekawostka prezentację uzupełnia koncertowe nagranie Janis Joplin ze słynnej pociągowej trasy w Kanadzie. Janis śpiewała „Little Girl Blue” na koncertach i w studiu. To drugie nagranie znajdziecie na płycie „I Got Dem Ol' Kozmic Blues Again Mama!” i na rozszerzonej dwudyskowej edycji albumu „Pearl”.

„Little Girl Blue” żyje komfortowym życiem jazzowego standardu, który wraca od czasu do czasu na światowe sceny, zarówno w wersji instrumentalnej, jak i jako zgrabnie napisana piosenka, za którą kryje się wiele ważnych nagrań sprzed lat – Sarah Vaughan, Janis Joplin, Nina Simone, Frank Sinatra, Ella Fitzgerald, Judy Garland, Anita O’Day, Sam Cooke, Doris Day, Odetta, Diana Ross, Rhoda Scott, Stacey Kent i wielu innych wokalistów i wokalistek sięgało i będzie sięgać po tą kompozycję. 

Utwór: Little Girl Blue
Album: Let It All Out
Wykonawca: Nina Simone
Wytwórnia: Mercury / Polygram
Rok: 1964
Numer: 042284666329
Skład: Nina Simone – voc, p, Rudy Stevenson – g, fl, Lisle Atkinson – b, Bobby Hamilton – dr.

Utwór: Little Girl Blue
Album: Urbanity
Wykonawca: Hank Jones
Wytwórnia: Clef / Verve / Polygram
Rok: 1953
Numer: 731453774926
Skład: Hank Jones – p, Johnny Smith – g, Ray Brown – b.

Utwór: Little Girl Blue
Album: Pearl (Extended Edition)
Wykonawca: Janis Joplin
Wytwórnia: Columbia / Sony
Rok: 2005 (1970)
Numer: 5099751513421
Skład: Janis Joplin – voc, John Till – g, Richard Bell – p, Ken Pearson – org, Brad Campbell – b, Clark Pierson – dr.

Utwór: Little Girl Blue
Album: 'Live' at the Village Gate
Wykonawca: Milt Jackson Quintet
Wytwórnia: Riverside / OJC
Rok: 1963
Numer: 025218030922
Skład: Milt Jackson – vib, Jimmy Heath – ts, Hank Jones – p, Bob Cranshaw – b, Albert Tootie Heath – dr.

Utwór: Little Girl Blue
Album: The Complete Quartets With Sonny Clark
Wykonawca: Grant Green
Wytwórnia: Blue Note / Capitol / EMI
Rok: 1962
Numer: 724385719424
Skład: Grant Green – g, Sonny Clark – p, Sam Jones – b, Louis Hayes – dr.

22 stycznia 2021

Down By The Riverside – CoverToCover Vol. 112

Autorstwo i czas powstania „Down By The Riverside” pozostają nieznane nawet najbardziej skrupulatnym badaczom amerykańskiej historii przełomu XIX i XX wieku. Z pewnością mniej więcej w tym czasie, a może trochę wcześniej powstała pieśń znana również pod kilkoma innymi tytułami, spotykanymi również dzisiaj. Tak więc „Gonna Lay Down My Burden”, czy „Ain’t Gonna Study War No More” to ten sam utwór. Po raz pierwszy tekst i nuty wydano drukiem w 1918 roku w jednym z amerykańskich zbiorów piosenek z plantacji bawełny. To oczywiście była pieść śpiewana przez niewolników, więc być może jej początek jest jeszcze starszy, ale tego raczej już nigdy nie uda się ustalić.

Wielowymiarowy tekst, który może być również intepretowany jako wyraz postaw pacyfistycznych i opowieść o ciężkiej pracy sprawił, że kilka razy utwór dostawał kolejne nowe życie. Był antywojenną pieśnią w okresie wojny w Wietnamie, wcześniej oczywiście był pieśnią amerykańskich niewolników. Bywał też traktowany jako amerykański folklor, bez żadnych politycznych treści.

Pierwsze zachowane nagranie „Down By The Riverside” pochodzi z 1920 roku i zostało przygotowane przez zespół wokalny Fisk Jubilee Singers, zredukowany do kwartetu i na tą okoliczność nazwany Fisk University Jubilee Quartet. W momencie nagrania tego utworu zespół miał już za sobą niemal 50 lat działalności w ciągle zmieniających się składach. Ten złożony z czarnoskórych wokalistów zespół jako pierwszy zaczął również wykonywać i nagrał inną znaną melodię – „Swing Low, Sweet Charriot”. Na tego rodzaju wokalnych zespołach, wykonujących w większości repertuar kościelny wzorowały się późniejsze wokalne zespoły, takie jak The Golden Gate Quartet, czy The Blind Boys Of Alabama, a także później grupy wokalne śpiewające muzykę rozrywkową, jak The Platters, czy The Staple Singers. Generalnie – od zespołów zwanych ogólnie Jubilee Singers zaczęło się nowoczesne aranżowanie harmonii wokalnej i wokalne improwizacje. Jednak sam Fisk Jubilee Singers moim zdaniem próby czasu nie wytrzymał, dlatego też muzyczną podróż przez przeróżne nagrania „Down By The Riverside” zaczynam od bluesowej wersji pochodzącej prawdopodobnie z okolic 1958 roku w wykonaniu wybitnego duetu bluesowych mistrzów, którzy razem osiągnęli jeszcze więcej – Sonny Terry’ego i Brownie McGhee. Ich wersja mogła powstać równie dobrze trzydzieści lat wcześniej. Mniej więcej w tym samym czasie utwór nagrała Mahalia Jackson i Bing Crosby, a kilka lat wcześniej Big Bill Broonzy i Bunk Johnson.

W 1956 roku powstało nagranie, o którego istnieniu świat dowiedział się dopiero 25 lat później. Ówczesny właściciel Sun Records – legendarny Sam Philips w 1981 roku „cudownie odnalazł” taśmy z sesją zespołu, który sam nazwał The Million Dollar Quartet. W 1956 roku być może taka płyta była warta milion dolarów, jednak 25 lat później o wiele więcej. Jerry Lee Lewis, Johnny Cash, Carl Lee Perkins i Elvis Presley spotkali się w studio Philipsa chyba niekoniecznie chcąc nagrać cokolwiek co miało się ukazać, jednak zapis tego spotkania po latach ciągle ma wiele muzycznej siły.

Nowoczesną wersję zbliżoną do pierwszego wykonania Fisk Jubilee Singers w 2008 roku przygotował legendarny zespół The Blind Boys Of Alabama. Ten zespół powstał w 1939 roku a jego członkowie, ci najstarsi, którzy do dziś nagrywają z zespołem w studiu pamiętają czasy świetności Jubille Bands. Zespół w początkach swojej działalności występował jako The Happyland Jubilee Singers.

„Down By The Riverside” to nie tylko ważny tekst, ale również świetny blues, który od lat wykorzystują muzycy jazzowi do swoich improwizacji. Wśród setek nagrań chciałbym wyróżnić dwa – duet Jimi Smitha i Wesa Montgomery’ego w towarzystwie przebojowej orkiestry i współczesne, kameralne nagranie Charlie Hadena i Hanka Jonesa. Dla tego ostatniego, nagrany w 2010 roku album okazał się niestety ostatnim w jego trwającej od początku lat czterdziestych karierze.

Utwór: Down By The Riverside
Album: Giants Of Blues (VA)
Wykonawca: Sonny Terry & Brownie McGhee
Wytwórnia: Citadel
Rok: ?? 1958 ??
Numer: Citadel 50637
Skład: Sonny Terry – voc, harm, Brownie McGhee – g, voc.

Utwór: Down By The Riverside
Album: The Million Dollar Quartet
Wykonawca: Elvis Presley / Jerry Lee Lewis / Johnny Cash / Carl Lee Perkins
Wytwórnia: Sun / RCA / BMG
Rok: 1956
Numer: 743211384025
Skład: Elvis Presley – voc, p, g, Jerry Lee Lewis – voc, p, Johnny Cash – voc, g, Carl Lee Perkins – voc, g.

Utwór: Down By The Riverside
Album: Down In New Orleans
Wykonawca: The Blind Boys Of Alabama
Wytwórnia: Proper
Rok: 2008
Numer: 805520030335
Skład: Jimmy Carter – voc, Ricky McKinnie – voc, Joey Williams – voc, Bobby Butler – voc, Tracy Pierce – voc, Billy Bowers – voc, Ben Moore – voc, David Torkanowsky – p, kbd, hamm, org, Ronald Guerin – b, Shannon Powell – dr, Carl LeBlanc – banjo, The Preservation Hall Jazz Band, Benjamin Jaffe – tuba, John Brunious – tp, Frederick Lonzo – tromb, Darryl Adams – as, Ralph Johnson – cl, Allen Toussaint – p.

Utwór: Down By The Riverside
Album: Come Sunday
Wykonawca: Charlie Haden & Hank Jones
Wytwórnia: Emarcy / Universal
Rok: 2012
Numer: 602527503684
Skład: Charlie Haden – b, Hank Jones – p.

Utwór: Down By The Riverside
Album: Jimmy & Wes: The Dynamic Duo
Wykonawca: Jimmy Smith & Wes Montgomery
Wytwórnia: MGM / Verve / Polygram
Rok: 1966
Numer: 731452144522
Skład: Jimmy Smith – org, Wes Montgomery – g, Clark Terry – tp, flug, Jimmy Maxwell – tp, Joe Newman – tp, Ernie Royal – tp, Jimmy Cleveland – tromb, Quentin Butter Jackson – tromb, Melba Liston – tromb, Tony Studd – b tromb, Jerome Richardson – cl, fl, Jerry Dodgion – as, cl, fl, Bob Ashton – ts, cl, fl, Phil Woods – bs, fl, bcl, Richard Davis – b, Grady Tate – dr.

25 marca 2012

Charlie Haden, Hank Jones – Come Sunday


Musiało minąć ponad 15 lat od pierwszego spotkania Charlie Hadena i Hanka Jonesa, które doprowadziło do nagrania wyśmienitej płyty „Steal Away”, żeby powstała jeszcze doskonalsza – „Come Sunday”. To w ostatnim czasie jedna z najważniejszych dla mnie muzycznych niespodzianek. Nie wiedziałem, że ta płyta ma powstać, nie wiedziałem, że się ukazała. O jej istnieniu dowiedziałem się całkiem przypadkiem. To płyta wybitna i właściwie na tym powinno się zakończyć. Jestem przekonany, że za 20, może 30 lat, jeśli nasz radiowy Kano Jazzu będzie jeszcze istniał, z wielką przyjemnością umieszczę w nim „Come Sunday”. Na razie jednak na Kanon za wcześnie, taką przyjęliśmy konwencję.

To nie jest płyta, która zachwyci Was od pierwszego dźwięku. Nie próbujcie nawet słuchać jej pobieżnie, jeśli tak można słuchać muzyki, bo ja w sumie tak nie potrafię… To płyta wymagająca skupienia, starannego smakowania każdego dźwięku. To płyta przywracająca wiarę w muzykę. Z pozoru oczywista i nie proponująca niczego nowego. A jednak doskonała. I znowu można już więcej nie pisać.

Duety fortepianu i kontrabasu to dość unikalna formuła, nie ma ich wiele, ale warto ich poszukiwać. Taka konfiguracja instrumentów wymaga czujności i wzajemnego porozumienia. W jazzowym trio często muzycy podążają za perkusistą… Taki duet wymaga kontrabasisty, który potrafi dużo więcej niż być kompetentnym członkiem sekcji rytmicznej i pianisty, który czuje muzykę i nie przytłoczy swoim brzmieniem kontrabasu spychając go do roli wypełniacza przestrzeni w niższych rejestrach. W związku z tym Charlie Haden i Hank Jones wydają się być zespołem idealnym. Tak też jest. Hank Jones to raczej oszczędny w środkach wyrazu pianista, pełen swingu i dawnej elegancji, a jednocześnie ciągle na czasie, z pewnością utrzymujący się w czołówce. Charlie Haden potrafi wszystko, można znaleźć jego wybitne nagrania w każdym jazzowym stylu, poczynając od współczesnego wcielenia swingu do najbardziej awangardowego free jazzu. Wszędzie, niezależnie od tego, czy otacza go kilku muzyków, czy cała orkiestra, dodaje coś od siebie…

Charlie Haden lubi nagrywać takie duety. Warte przypomnienia są choćby nagrania z Kenny Barronem, czy Chrisem Andersonem. Jednak to Hank Jones jest dla niego idealnym partnerem. Ta płyta jest po prostu genialna. Pokazuje, że można prostymi środkami osiągnąć doskonałość. Można na nowo odkryć znane melodie niczego w nich nie zmieniając. Można tak sobie, od niechcenia nagrać takie wspaniałości. Można, tylko trzeba być Hankiem Jonesem i Charlie Hadenem. W sumie może to i lepiej, że nie wszyscy tak potrafią, bo nie robiłbym nic więcej tylko słuchał i ciągle kupował nowe płyty. „Come Sunday” jest jednak warta każdej wydanej na nią złotówki. Jest warta dużo więcej niż jej cena w nawet najdroższym sklepie. To płyta z Muzyką, a takich dziś nie powstaje wiele. Niestety dalszego ciągu nie będzie, Hank Jones zmarł w kilka miesięcy po nagraniu „Come Sunday”.

Mógłbym Wam tutaj opowiadać o tym, że to melodie z dzieciństwa obu muzyków, o tym jak słuchali części z nich w kościele, o tym, że niektóre już nagrali na innych płytach, o tym jak potrafią wydobyć istotę melodii i o wielu innych rzeczach. Albo opisywać każdy z utworów z osobna, wart jest bowiem z pewnością każdej poświęconej mu linijce tekstu. Ale to nie ma większego sensu. Wole jeszcze raz posłuchać „Come Sunday”.

Charlie Haden, Hank Jones
Come Sunday
Format: CD
Wytwórnia: Emarcy / Universal
Numer: 602527503684