Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patti Smith. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patti Smith. Pokaż wszystkie posty

29 stycznia 2021

Smells Like Teen Spirit – CoverToCover Vol. 118

Debiut zespołu Nirvana – album „Bleach” nie był jakimś szczególnym sukcesem. Kupili go znajomi członków zespołu i nieliczni fani, którzy oglądali koncerty zespołu w lokalnych knajpach w Seattle i okolicach. Wszystko zmieniła nowa wytwórnia płytowa i kolejna płyta – „Nevermind” i otwierający album utwór „Smells Like Teen Spirit”, wyznaczony również przez producentów na pierwszy singiel promujący nowe wydawnictwo, które po nienajlepszym przyjęciu poprzedniego albumu było zapewne ostatnią szansą zespołu na karierę nieco większą niż tylko lokalnej barowej atrakcji.

„Smells Like Teen Spirit” to nie tylko pierwszy przebój Nirvany, ale jak miało się później okazać, również najbardziej znana kompozycja Kurta Cobaina, Dave’a Grohla i Krista Novoselica. Napisali razem sporo materiału, ale to właśnie utwór otwierający album „Nevermind” najdłużej utrzymywał się na listach przebojów i otworzył zespołowi drogę do światowego sukcesu i stworzył właściwie od zera w świadomości wielu fanów na całym świecie gatunek muzyczny, który już wcześniej był określany mianem grunge.

Fakt, że w momencie pojawienia się albumu i pierwszego singla, zespół był przez wytwórnie traktowany jako jedna z wielu początkujących rockowych grup, które mogą odnieść sukces, ale nikt nie może tego zagwarantować potwierdza styl realizacji teledysku promującego „Smells Like Teen Spirit”, który wygląda jak budżetowa wprawka studentów prowincjonalnej szkoły filmowej. Warto pamiętać o tym, że utwór ukazał się w 1991 roku, kiedy panowało przekonanie, że bez sukcesu w MTV właściwie nie jest możliwe wylansowanie światowego hitu. Garażowy styl realizacji teledysku Nirvany nie był zmyślną kreacją artystyczną, ale odzwierciedlał fakt, że nikt nie chciał przeznaczyć dużych pieniędzy na produkcję filmu pokazującego singiel zespołu, którego nikt nie zna.

Dla wielu nastolatków, którzy rozpoczynali samodzielne życie w początkach lat dziewięćdziesiątych Nirvana była tym, czym dla ich ojców The Beatles – najważniejszym zespołem ich młodości. Mit zespołu dodatkowo zyskał na śmierci Kurta Cobaina. Tajemnica zawsze pomaga, a zespół nie zdążył zagubić się i skomercjalizować zanim się nie rozpadł w związku ze śmiercią wokalisty. Dlatego też wszystkie nagrania Nirvany mają dziś status kultowych, szczególnie dla pokolenia ludzi urodzonym w początku lat siedemdziesiątych.

W tekście „Smells Like Teen Spirit” wielu krytyków dopatrywało się i dopatruje do dziś jakiegoś ukrytego przekazu. W rzeczywistości powstał w części niezrozumiały ze względu na specyficzny sposób śpiewania Cobaina w oryginalnym nagraniu tekst, który nie ma żadnego tematu i z pewnością nie jest głosem pokolenia. Chyba że przyjmiemy, że pokolenie nie miało nic do powiedzenia. Tytułowy Teen Spirit to amerykańska marka dezodorantu popularnego w latach dziewięćdziesiątych wśród nastolatków. Niektóre rymy sprawiają wrażenie zestawionych tylko po to, żeby słowa do siebie pasowały i żeby zachować konieczną do zaśpiewania ilość sylab. Generalnie nie doszukujcie się niczego szczególnego w tekście Cobaina, który według opowieści Dave’a Grohla powstał na poczekaniu przed nagraniem do wymyślonej wcześniej i przećwiczonej przez zespół melodii.

Wielu muzyków jazzowych tego pokolenia sięga po utwory Nirvany. Brada Mehldaua, Leszka Możdżera i członków The Bad Plus - Ethana Iversona, Reida Andersona i Davida Kinga łączą zbliżone daty urodzin. Innych muzyków nieco starszego pokolenia fascynuje zarówno zawrotna kariera Nirvany, jak i prostota kompozycji pochodzących z albumu „Nevermind” – „Lithium” (patrz CoverToCover vol. 14), „Come As You Are” i „Smells Like Teen Spirit” są niezmiennie atrakcyjne dla muzyków wszystkich pokoleń, czego dowodem choćby umieszczenie tego ostatniego na płycie „Twelve” przez Patti Smith. Po ten utwór, najczęściej w udany sposób sięgali między innymi Tori Amos, Paul Anka, Leszek Możdżer, Marcus Johnson i Brad Mehldau.

Utwór: Smells Like Teen Spirit
Album: Nevermind
Wykonawca: Nirvana
Wytwórnia: Geffen / Universal
Rok: 1991
Numer: 602527779089
Skład: Kurt Cobain – voc, g, Kirst A. Novoselic – bg, Dave Grohl – dr, b voc.

Utwór: Smells Like Teen Spirit
Album: Twelve
Wykonawca: Patti Smith
Wytwórnia: Columbia / Sony
Rok: 2007
Numer: 828768725122
Skład: Patti Smith – voc, cl, Lenny Kaye – g, Tony Shanahan – b, kbd, voc, Jay Dee Daugherty – dr, perc, John Cohen – bjo, Sam Shepard – bjo, Walker Shepard – bjo, Peter Stampfel – fiddle, Duncan Webster – g.

Utwór: Smells Like Teen Spirit
Album: These Are The Vistas
Wykonawca: The Bad Plus
Wytwórnia: Columbia / Sony
Rok: 2002
Numer: 5099751066620
Skład: Ethan Iverson – p, Reid Anderson – bg, David King – dr.

06 stycznia 2020

Pastime Paradise – CoverToCover Vol. 26

„Pastime Paradise” to jeden z licznych genialnych przebojów napisanych przez Stevie Wondera. W zasadzie co najmniej przez rok mógłbym zajmowac się w cyklu CoverToCover twórczością Stevie Wondera, bowiem jego kompozycje posiadają genialną elastyczność umożliwiającą ich dowolne modyfikowanie bez utraty pierwotnej tożsamości. Mogą być wykonywane w każdym stylu i na dowolnych instrumentach i dalej od razu będzie wiadomo, że to wymyślił Stevie Wonder. „Pastime Paradise” pochodzi z wydanego w 1976 roku podwójnego albumu „Songs In The Key Of Life”. Tylko na tym wydawnictwie znaleźć można oprócz „Pastime Paradise” inne wielokrotnie wykonywane przez innych artystów we wszystkich możliwych muzycznych stylach hity – „Isn’t She Lovely”, „Love's In Need Of Love Today”, „Knocks Me Off My Feet” i „Have a Talk with God”, „Another Star”, a przecież to tylko jedno z licznych przebojowych wydawnictw Stevie Wondera z lat siedemdziesiątych. Zanim skończył 30 lat miał na swoim koncie kilkadziesiąt napisanych i zaśpiewanych światowych przebojów i albumy, które do dziś uznawane są za niezwykle istotne w historii światowej muzyki – „Talking Book”, „Signed, Sealed & Delivered” i „My Cherie Amour” (piosenki tytułowej z tego albumu też jest współautorem). Hitów wystarczyłoby na kilkadziesiąt odcinków CoverToCover, gdyby sięgnąć również po jego późniejsze produkcje, w tym chyba najbardziej popularny, choć niekoniecznie muzycznie najciekawszy „I Just Called To Say I Love You” z 1984 roku.


Trudno jest wybrać jeden, najciekawszy cover „Pastime Paradise”. Nagrania Raya Baretto otwiera cykl wydawnictw „Diggin' Deeper - The Roots Of Acid Jazz” definiując pomysł na ten przypominający wiele zaginionych w katalogach dziś już nieistniejących wytwórni z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych doskonałych nagrań. Perkusyjna wersja pierwotnie opublikowana na płycie „La Cuna” Raya Barretto w 1981 roku gromadzi w sobie taneczną energię właściwą dla wielu przebojów Stevie Wondera.

Transowa i niezwykle wciągająca interpretacja Patti Smith z genialnego albumu „Twelve” z 2007 roku uzupełnia jej opowieść o ważnych dla niej utworach. To jeden z najlepszych albumów Patti Smith, choć wielu fanów było rozczarowanych, że zamiast nowych piosenek dostali w 2007 roku świetne interpretacje Hendrixa, Dylana, The Doors, Rolling Stonesów, Neila Younga i Nirvany. W zasadzie cały album Patti Smith powinien znaleźć się w cyklu CoverToCover, to jedna z najdoskonalszych płyt złożonych z coverów w historii muzyki rockowej.

Eksperyment Nguyena Le z rockowymi klasykami w postaci albumu „Songs Of Freedom” był niezwykle udany. Co prawda nie ma w jego wersji „Pastime Paradise” jakiejś szczególnie błyskotliwej gitarowej solówki, ale to przecież oczywiste – gitarowego łatwo rozpoznawalnego riffu nie ma też w oryginale, który jest jednym z pierwszych przebojów zagranych przez Wondera na niezwykle wtedy zaawansowanym wielogłosowym syntezatorze Yamaha GX-1. Jeśli chcecie posłuchać gitary Nguyena Le, na tej płycie znajdziecie jej więcej w gitarowych klasykach Led Zeppelin i Erick’a Claptona.

Na koniec opowieści o „Pastime Paradise” zostawiam doskonale skomentowane wykonanie zagrane solo na fortepianie przez Chicka Corea, który na płycie „Portraits: Solo Piano” opowiada o swojej przyjaźni z Stevie Wonderem i prezentuje najbardziej jazzową ze wszystkich wersję tej kompozycji.

Utwór: Pastime Paradise
Album: Songs In The Key Of Life
Wykonawca: Stevie Wonder
Wytwórnia: Tamla Motown / Universal
Rok: 1976
Numer: 601215735727
Skład: Stevie Wonder – voc, prog, keyb, John Fischbach – prog, Charles Brewer – prog, Nelson Hayes – eff, John Harris – eff, Don Hunter – eff, Fountain Jones – eff, Dr. Larry Scott – eff, Raymond Maldonado – perc, Bobbye Hall – perc, West Angels Church Of God Choir – choir, Hare Krishna – choir.

Utwór: Pastime Paradise
Album: Diggin' Deeper - The Roots Of Acid Jazz
Wykonawca: Ray Baretto (Various Artists)
Wytwórnia: Columbia / Sony
Rok: 1981
Numer: 5099748389923
Skład: Ray Barretto – perc, Willy Torres – voc, John Tropea – g, Carlos Franzetti – p, Suzanne Ciani – prog, synth, Jeremy Wall – synth, Joe Farrell – ts, ss, fl, Francisco Centeno – b, Mark Craney – dr, , Steve Gadd – dr, Charlie Palmieri – perc, p, Tito Puente – timbales.

Utwór: Pastime Paradise
Album: Twelve
Wykonawca: Patti Smith
Wytwórnia: Columbia / Sony
Rok: 2007
Numer: 828768725122
Skład: Patti Smith – voc, cl, Lenny Kaye – g, Tony Shanahan – voc, b, kbd, Paul Nowinski – b, Jay Dee Daugherty – dr, perc, Louis Resto – p, dr.

Utwór: Pastime Paradise
Album: Songs Of Freedom
Wykonawca: Nguyen Le
Wytwórnia: ACT Music
Rok: 2011
Numer: 614427950628
Skład: Nguyen Le – g, Linley Marthe – voc, Ousman Danedjo – voc, Himiko Paganotti – voc, Iliya Amar – vib, marimba, eff, Stephane Galland – dr, Karim Ziad – perc, Hamid El Kasri – perc.

Utwór: Pastime Paradise
Album: Portraits: Solo Piano
Wykonawca: Chick Corea
Wytwórnia: Concord / Universal
Rok: 2014
Numer: 888072356030
Skład: Chick Corea – p.

27 listopada 2010

Bruce Springsteen & The E Street Band - The Promise: The Darkness On The Edge Of Town Story – The Making Of Darkness On The Edge Of Town

Nie jestem fanem tego rodzaju produkcji. Najczęściej to zbiór wszystkich kawałków taśm, które zachowały się w jakiś przypadkowy sposób w archiwach. Często to materiały nakręcone przez przypadkowe osoby, a wieć nawet w chwili powstania niedoskonałe technicznie i bez jakiegoś reżyserskiego zamysłu. Chciałoby się rzec, taki muzyczny kotlet mielony…

W przypadku dzisiejszego filmu też mamy do czynienia ze zbiorem materiałów z różnych źródeł. To jednak 87 minutowy (długi jak na takie produkcje) monolog Bruce’a Springsteena przerywany wypowiedziami innych osób i materiałami archiwalnymi. Ten monolog ma swój sens i pokazuje kulisy powstania jednej z najważniejszych i najlepszych płyt Bruce;a Springsteena. To właśnie dzięki logicznemu i spójnemu komentarzowi Bossa film jest świetnym dokumentem, a nie wypełniaczem i zbędnym dodatkiem do muzycznej zawartości całego boksu.

W filmie nie ma muzyki, są jedynie jej strzępki, potraktowane ilustracyjnie kilkunastotaktowe fragmenty koncertów i nagrań ze studia. Są za to wypowiedzi członków zespołu, Jona Landaua, Mike Appela i kilku innych istotnych dla realizacji płyty osób nagrane współcześnie na potrzeby tej produkcji.

O czym jest historia powstania The Darkness On The Edge Of Town? Większość wątków jest fanom doskonale znana. A to jest właśnie film dla fanów. Bez przeczytania przynajmniej Two Hearts Dave’a Marsha i Real Life & Tall Tales Clarence Clemonsa i Dona Reo oraz oczywiście znajomości w całości i na wyrywki przynajmniej The Darkness On The Edge Of Town, Born To Run i The River ten film będzie zbitkiem niezrozumiałych komentarzy nieznanych zupełnie oderwanych od kulturowego kontekstu postaci. Tym, których film wciągnie i zainteresuje i których zaciekawi kulturowy kontekst twórczości Bossa serdecznie polecam wyjątkową, wydaną w tym roku książkę – Reading The Boss (Interdisciplinary Approaches To The Works Of Bruce Springsteen) zawierającą eseje wielu autorów opracowane przez Roxanne Harde i Irwina Streighta.

Film opisuje więc presję związaną z nagraniem płyty, która musiała dorównać Born To Run, co wydawało się zupełnie niemożliwe, a jednak się udało. Mike Appel i Bruce Springsteen opowiadają, chyba po raz pierwszy w jednym wydawnictwie o historii swojego burzliwego zakończonego w sądzie konfliktu.

Ciekawy jest również fragment opisujący zmagania zespołu z techniką nagraniową, a w zasadzie z brakiem doświadczenia w tej dziedzinie. Idea odtworzenia brzmienia koncertowego nie udała się zbyt dobrze. Pierwsze wydanie (analogowe oczywiście) brzmi delikatnie mówiąc nieszczególnie. Późniejsze edycje cyfrowe porawiły się tylko trochę. Płyta CD z boxu The Promise: The Darkness On The Edge Of Town Story brzmi już dużo lepiej. Niniejszym apeluję więc o analogową reedycję The Darkness On The Edge Of Town. Powinna wyjść jeszcze lepiej od wersji cyfrowej.

Historię napisania utworu Because The Night opowiadają wspólnie Bruce Springsteen (autor) i Patti Smith (współautorka i pierwsza wykonawczyni). Całość ilustrowana jest fragmentem archiwalnego koncertu Patti Smith (szkoda, że tak krótkim…).

Za częścią filmu tłumaczącą, czemu powstały akurat takie, a nie inne teksty nie przepadam. Z zasady tego nie lubię, to z reguły jest wydumane dorabianie teorii do istniejącej od wielu lat rzeczywistości. Moim zdaniem w większości wypadków tak już jakoś samo wyszło, a potem szuka się wydumanych motywów. Poezja powinna bronić się sama, a teksty z płyty są akurat świetne, więc nie trzeba ich wspierać pseudofilozoficznymi wywodami o mękach twórczych i rozterkach duchowych. Każdy w tych tekstach i tak odnajdzie to, co chce znaleźć dla siebie.

W sumie dokument jest ciekawy, starannie wyprodukowany i opisujący rzetelnie fakty historyczne. To jednak przygoda na jeden raz – ja nie potrafię znaleźć powodu, żeby obejrzeć go kolejny raz. Może za parę lat w celu odświeżenia pamięci… Tak więc to dobry i wartościowy dodatek do zestawu The Promise: The Darkness On The Edge Of Town Story.

Bruce Springsteen & The E Street Band
The Promise: The Darkness On The Edge Of Town Story – The Making Of Darkness On The Edge Of Town
Format: 3CD + 3 Blue Ray
Wytwórnia: Columbia / Sony
Numer: 886977823022