25 października 2018

Tony Williams - Life Time

Tony Williams był geniuszem jazzowej perkusji. Przez wielu uważany jest za prekursora nowoczesnej gry na tym instrumencie. Jego miejsce w Kanonie Jazzu jest niepodważalne. Wielokrotnie słychać było jego grę na płytach, które znalazły się w naszym radiowym zestawieniu liczącym już 271 pozycji. „Life Time” jest jego nagraniowym debiutem w roli lidera. Kiedy nagrywał ten album nie miał jeszcze nawet 20 lat, a na swoim koncie dorobek nagraniowy, który dziś jest częścią historii jazzu.


Zanim Tony Williams, podpisany na okładce chyba po raz ostatni oryginalnym imieniem Anthony, wszedł do studia w doborowym towarzystwie, żeby nagrać „Life Time”, miał już na swoim koncie między innymi studyjny album nagrany z Milesem Davisem – „Seven Steps To Heaven” i światową trasę koncertową z jego zespołem uwiecznioną nagraniami znanymi z płyt „Miles Davis In Europe”, „Miles In Tokyo” i moimi ulubionymi – „Four & More” i „My Funny Valentine”. Kilka tygodni po nagraniu „Life Time” dalsza część trasy została upamiętniona albumem „Miles In Berlin”, a później nagraniem studyjnym „E.S.P.”.

Zanim zarejestrowano „Life Time”, Tony Williams uczestniczył też w nagraniu „Out To Lunch” Eric’ka Dolphy, „Una Mas” Kenny Dorhama i dwu pierwszych płyt jedynie 5 lat starszego kolegi z zespołu Milesa Davisa – Herbie Hancocka – „My Point Of View” i „Empyrean Isles”. Do tego parę albumów Jackie McLeana i Grahama Moncura III. Sporo, jak na muzyka, który w niektórych stanach nie mógł nawet oficjalnie wejść do klubu, w którym grał jego zespół, bo nie skończył jeszcze 21 lat.

Zanim na jednym z koncertów grupy Jackie McLeana, Tony Williamsa zauważył Miles Davis, młody muzyk zdobywał swoje pierwsze dorosłe jazzowe doświadczenia u boku Toshiko Akiyoshi i Sama Riversa, którego zaprosił na nagranie swojego debiutanckiego albumu, zawierającego, co dość nietypowe dla pierwszej połowy lat sześćdziesiątych i albumu perkusisty w roli lidera, autorski materiał przygotowany przez Tony Williamsa z myślą o jego płytowym debiucie, gdzieś w przerwach pomiędzy koncertami zespołu Milesa Davisa.

W roli współaranżera wystąpił kolega z zespołu – Herbie Hancock. Gwiazdorski skład odzwierciedla pozycję, jaką miał już wtedy w Nowym Jorku Tony Williams. Sam Rivers był jego muzycznym mentorem i w czasie nagrania albumu przelotnie członkiem zespołu Milesa Davisa. Herbie Hancock był kolegą z zespołu, któremu Tony Williams pomógł w jego pierwszych nagraniach, a Gary Peacock i Ron Carter również nie znaleźli się w studiu przypadkowo. Ten ostatni również grał w tym samym czasie w zespole Milesa, a Gary Peacock czasem zastępował kolegę po fachu. Tak więc traktując rzecz dosłownie, można uznać, że „Life Time” to nagranie kwintetu Milesa Davisa z 1964 roku bez udziału lidera. Takie twierdzenie jest historycznie prawdziwe, jednak nie oddaje charakteru starannie zaplanowanej, skomponowanej i wykonanej przez Tony Williamsa w towarzystwie przyjaciół muzyki, będącej bez wątpienia autorskim projektem lidera, a nie nagraną pod nieobecność Milesa studyjną sesją jego zespołu.

Albumu „Life Time” nie powinno się przypisywać działalności zespołu Lifetime, powołanego do życia przez Tony Williamsa w 1969 roku, będącego jedną z pionierskich grup elektrycznego jazzu, przez którą przewinęło się wielu muzyków, a która zaczynała z Larry Youngiem i Johnem McLaughlinem w składzie. Na „Life Time” nie znajdziecie żadnej elektroniki. Nie znajdziecie też wiele z muzyki granej w podobnym składzie z Milesem Davisem. „Life Time” w 1964 roku był albumem awangardowym, poszukującym nowych jazzowych brzmień, wtedy jeszcze bez użycia elektronicznego instrumentarium.

Tony Williams
Life Time
Format: CD
Wytwórnia: Blue Note / Capitol / EMI
Numer: 724349900424

Brak komentarzy: